Być albo nie być vatowcem

Pierwsza wersja artykułu pojawiła się na moim prywatnym blogu. Ze względu na jego niesłabnącą popularność zdecydowałam się opisać temat od nowa.

Być albo nie być vatowcem? Przyznaję, jestem przeciwnikiem dobrowolnego przejścia na VAT dla wielu nowych firm. W wielu przypadkach jestem przeciwna także przejściu na VAT w trakcie prowadzenia firmy, jeśli tylko przepisy dają nam taką możliwość. Dla wielu jest to korzystne, dla niektórych nie. Jak sprawdzić, czy opłaca się przejść na VAT? Policzyć – tylko trzeba wiedzieć co liczymy i jak.

Przejście na VAT lub unikanie przejścia na VAT ma dwa aspekty: finansowy i organizacyjny. Obie sprawy są ważne. Pierwszy przypadek każdy może sobie przeliczyć, drugi to tylko subiektywne odczucia i opanowanie wszystkich swoich obowiązków.

Oczywiście, temat można omawiać tylko w przypadku kiedy przepis nie zmusza nas do zostania czynnym płatnikiem VATu. Tą kwestię opiszę z odrębnym poście. Wbrew pozorom, to nie jest tylko wartość sprzedaży. Jeśli przepisy wymuszają rozliczenia podatku VAT – czy jest to dla nas opłacalne, czy nie – musimy  rozliczać podatek VAT, zarejestrować się na VAT-R. Nawet jeśli nie dokonaliśmy formalnej rejestracji, dokonaliśmy czynności co do której przepis nie zezwala na zwolnienie z VAT – trzeba rozliczyć podatek nawet wstecz.  O obowiązki formalne urząd upomni się w swoim czasie. Musimy więc wiedzieć, kiedy ustawa o podatku od towarów i usług wymusza zostanie vatowcem, a kiedy jest to nasza własna decyzja.

Podzieliłam kwestie na kilka podpunktów, opatrzyłam przykładami :)

1. Niewiele kosztów podlegających VAT – argument przeciw zostaniu vatowcem.

W każdej firmie zdarzają się wydatki, które podatkowi od towarów i usług nie podlegają – skoro zakup nie zawiera podatku VAT, to nie mamy podatku do odliczenia. Chociażby obowiązkowe ubezpieczenia – społeczne, zdrowotne, OC pojazdów, OC dla konkretnych działalności (np. biur rachunkowych :) ), dobrowolne jak składka chorobowa, AC, ubezpieczenie od skutków prowadzenia działalności. Mamy również różnego typu opłaty, w tym administracyjne i skarbowe (np. za rejestrację VAT-R opłata wynosi 170 zł i nie jest ovatowana), wydatki na korespondencję (znaczki pocztowe), opłaty za usługi finansowe (rachunek bankowy, paypal, dotpay, różnice kursowe), koszty zakupu usług i towarów u podmiotów niebędących płatnikami VAT lub uniemożliwiające odliczenie VAT (rachunki, umowy sprzedaży, faktury VAT marża, faktury za hotele, faktury za paliwo do pojazdów osobowych).

2. Wpływ podatku VAT na ceny twoich usług i towarów – argument za i przeciw zostaniu vatowcem.

VAT wpływa na ceny. ZAWSZE i WSZĘDZIE. Nawet w firmach, które sprzedają usługi zwolnione z tego podatku. Wyższe koszty usług i towarów, które ponoszą przez zapłacenie ceny brutto zawierającej podatek swoim dostawcom, przenoszone są zawsze na ostatnie ogniwo łańcucha: klienta. Również vatowcy, by wyjść na swoje, podwyższają cenę (bowiem w rzeczywistości płacą VAT od swojej marży), przecież nie odejmą sobie od ust byle tylko ulżyć klientowi… Z tego też  względu jeżeli zostaniesz vatowcem, twoje towary i usługi będą droższe. A jak wiadomo, zwykłego Kowalskiego cena obchodzi bardzo.
Jeżeli dopiero zaczynasz i planujesz sprzedaż głównie dla klienta indywidualnego, lepiej vatowcem nie być (chyba że jesteś sprzedawcą materiałów budowlanych). Wprawdzie nie odliczysz podatku VAT od zakupów (stanie się on kosztem jako element ceny brutto), ale nie będziesz mieć obowiązku płacenia VATu od swojej marży, więc nie przeniesie się to tak bardzo negatywnie na ceny twoich towarów i usług.
Natomiast firmy-vatowcy często są bardziej zainteresowane współpracą z innymi vatowcami. Głównie dlatego, że będą mogli odliczyć VAT zapłacony w cenie towaru czy usługi (duże uproszczenie, czasem VATu nie można odliczyć). Pewnym przedsiębiorcom bycie vatowcem opłaca się o tyle, że mogą zdobyć kontrahentów lub więcej kontrahentów. W przypadku samozatrudnionych, często kwota jest ustalana na poziomie netto, np. 4 tys. zł  – tzn. nievatowiec wystawi rachunek na kwotę 4 tys. zł, vatowiec wystawi fakturę na kwotę netto 4 tys. zł plus VAT. Dla odbiorcy – czy zapłaci Tobie podatek VAT i odliczy sobie w deklaracjii VAT, czy może odprowadzi  bezpośrednio do US – w ostatecznym rozrachunku jest to samo.
Naturalnie, są firmy które muszą być płatnikiem VATu czy im się to podoba czy nie, i na siłę szukają dostawców vatowców by obniżyć haracz płacony do urzędu skarbowego – wychodzą z założenia, że lepiej zapłacić kontrahentowi VAT w cenie usługi lub towaru niż odprowadzić go do urzędu. Przy współpracy z tego typu kontrahentem, bycie vatowcem oznacza możliwość współpracy.

Jeszcze o kwestii płacenia podatku VAT od swojej marży. Tu podam na przykładzie, gdyż często początkujący nie potrafią tego wkalkulować:
Towar kupiliśmy w cenie 800zł netto, VAT 23% – odpowiednio 184zł. Sprzedamy po cenie 1200zł netto, VAT 23% – 276.
Zakładam, że nie ma innych operacji vatowskich w okresie. Nasza marża netto to 1200-800=400zł. Do US musimy odprowadzić z tytułu VAT:276-184=92zł.
VAT od 400zł wynosi dokładnie 92zł. Tak, płacimy podatek VAT od swojej marży. Niezależnie czy ta marża ogółem daje nam dochód – czyli czy pokrywa wszystkie inne wydatki (np. składki ZUS), nie tylko zakup towaru który odsprzedaliśmy po nominalnie wyższej cenie.
Tu zawsze trzeba pamiętać, przychód ze sprzedaży ma pokryć nie tylko zakup towaru, ale także inne wydatki związane z prowadzeniem firmy oraz podatki  i inne opłaty, które musimy odprowadzać. Podatek VAT to po prostu kolejna składowa, którą trzeba uwzględnić przy liczeniu opłacalności danej działalności.
Przy zakładaniu jakiegokolwiek biznesu trzeba policzyć wszystko z kalkulatorem w ręku, czy też bardziej w arkuszu kalkulacyjnym. Biznes to matematyka.

3. Niższa stawka VAT przy własnej sprzedaży od stawki VAT przy zakupach – argument za byciem vatowcem.

Są sytuacje, w których sprzedając osobom nawet niezainteresowanym rozliczeniami VAT, zostanie płatnikiem VATu jest korzystne. Wisienką na torcie są tzw. usługi budowlane świadczone w lokalach mieszkalnych (przy spełnieniu warunków mamy obniżoną 8% stawkę VAT). Znów posłużę się przykładem.
Przedsiębiorca zakupił materiały budowlane np. okna na zamówienie klienta, okna były zamawiane z montażem do lokalu mieszkalnego (tzw. usługa jednolita – dlatego stawka dla usługi budowlanej czyli 8%), załóżmy zapłacił 2000zł netto plus 23% podatku VAT czyli 460 (2460 zł brutto). Policzył klientowi 500zł plus VAT za montaż, dla uproszczenia załóżmy że nikomu dalej tego nie zlecił i montaż sam wykonał  ani nie doliczył marży do okien (mało prawdopodobne, wiem).
2000+500=2500 netto przychodu, podatek VAT od sprzedaży – 2500*8%=200zł.
Policzmy jak mu się transakcja opłaciła: 2500-2000 = przychód 500zł netto.
Podatek VAT: 460-200=260zł.
Zyskuje dodatkowe 260zł oprócz swojego dochodu na transakcji 500zł. Te 260zł nie jest jego przychodem podatkowym!

4. Duże inwestycje uwzględniające VAT – argument za.

Załóżmy stałe ceny netto (np. jesteśmy samozatrudnionymi i rozliczamy się w kwocie netto). Załóżmy konieczność zakupu np. sprzętu komputerowego do pracy, przyjmijmy nawet taki z mocno średniej półki 4000 zł netto plus VAT 920 zł. Ten wydatek i tak byśmy ponieśli, i tak musieliśmy zapłacić brutto. A co w przypadku wyższych inwestycji?
Im wyższe inwestycje, które zawierają w sobie podatek VAT do odliczenia a nasze ceny sprzedaży rozliczane będą i tak w kwotach netto (czyli dla odbiorcy nie ma znaczenia czy jesteśmy płatnikiem VAT), tym bardziej jest to dla nas korzystne. Znów mamy różnicę w VAT do zaoszczędzenia, która nie jest naszym przychodem podatkowym.
Policzmy na cenach zakupu i sprzedaży, tej samej stawce:
nasza usługa 4 tys. zł netto – VAT 920
nasz sprzęt 10 tys. zł netto – VAT 2300
2300-920 = 1380 VATu nadwyżki
1380 nie jest przychodem podatkowym, wydaliśmy kwotę którą i tak wydać byśmy musieli, ale od kontrahenta otrzymaliśmy pieniądze których byśmy nie otrzymali nie będąc vatowcem. W kolejnych miesiącach gdy skończy się nam VAT naliczony, i tak nasze netto się przez to nie zmieni. Rozliczenie VAT jest tu poza podstawowym rachunkiem, czyli przychodami i kosztami netto. Przez pewien czas zatrzymujemy więcej środków z wpływów, potem bez kosztów z VATem, wpływ podatku VAT będzie równał się odpływowi tego podatku.

5. Nasza sprzedaż nie jest opodatkowana podatkiem VAT w Polsce i nie musimy rozliczać tego podatku poza krajem – argument za.

Załóżmy, że jesteśmy polskim programistą i świadczymy różne usługi programistyczne dla firm zagranicznych. Mówiąc krótko – warto zostać vatowcem od razu. Rachunek znów opiera się o matematykę i fakt, że różnica między podatkiem VAT należnym a naliczonym nie jest ani przychodem ani kosztem podatkowym. Dla uproszczenia jedna stawka VAT od zakupów.

a. nie jesteśmy vatowcami

Wystawiamy rachunek na kwotę 10 tys. zł. To nasz przychód. Zakupy w kwotach brutto w kosztach np. na 3690.

Dochód do opodatkowania: 6310zł minus podatek dochodowy np. przy skali i już z wykorzystaną kwotą wolną – 1136, na koncie zostanie nam 5174zł.

b. jesteśmy vatowcami

Wystawiamy fakturę VAT np, czyli sprzedaż nie podlegającą opodatkowaniu VATem w kraju na kwotę 10 tys. zł. To nasz przychód. Zakupy w kwotach netto w kosztach 3000 (w rzeczywistości wydaliśmy 3690 brutto), VAT do odliczenia 690zł.

Dochód do opodatkowania: 7000zł minus podatek dochodowy z tym samym założeniem 1260, zostaje  5050 +690zł podatku VAT (zwracane przez US na wniosek). W ostatecznym rozrachunku zyskujemy 5050 dochodu po opodatkowaniu i 690 które dochodem do opodatkowania nie jest, łącznie 5740.

W porównaniu do nievatowca, na tym przykładzie przez zostanie vatowcem, zyskaliśmy 566zł. Naturalnie korzyść zwiększa się w miarę wyższych zakupów opodatkowanych w kraju.

Ważna uwaga: kalkulacja opiera się na sprzedaży takich usług poza granice dla innych firm, które sprzedawane w Polsce nie byłyby zwolnione z VAT. Prawo do odliczenia podatku VAT przysługuje w związku ze sprzedażą ovatowaną – gdzie ten VAT rozlicza nabywca naszej usługi zamiast nas, to już inna sprawa.

6. Obowiązki vatowca – argument zdecydowanie przeciw.

Specjalnie zostawiłam na koniec ten aspekt bycia vatowcem. Większość osób zamierzających założyć działalność gospodarczą oraz wielu wystawców faktur i przedsiębiorców nie zna nawet podstawowych zasad koniecznych do prawidłowego wystawiania faktur czy prowadzenia ewidencji sprzedaży. Zostanie vatowcem nakłada znacznie więcej obowiązków oraz zmienia całkowicie zasady dokumentowania sprzedaży. Trzeba po prostu dobrze się na tym znać, by nie popełnić błędu kosztującego nas dużo nerwów i pieniędzy. Przedsiębiorcy często podchodzą do zagadnienia ?jestem od prowadzenia firmy, to księgowa jest od papierków?. Większej głupoty nie słyszałam. Nawet geniusz nie wyprostuje waszych błędów, zwłaszcza gdy nie jesteście ich świadomi. Chcecie lub musicie być vatowcem – nie żałujcie czasu na poznanie swoich obowiązków ani pieniędzy i czasu na znalezienie kogoś, kto was w tym wyręczy (tak, wasz przedstawiciel handlowy w terenie czy  za ladą muszą wiedzieć jak, kiedy i komu dokumentować!).  Mnóstwo sprzecznych przepisów, interpretacji, pułapek – ustawa o VAT i rozporządzenia wykonawcze to najprawdziwsze pole minowe i trzeba być tego świadomym.

—-
EDYCJA 25-01-2012

Powyższy tekst nie omawia wszystkich aspektów, w szczególności sytuacji kiedy jesteśmy nievatowcem – i mimo tego mogą pojawić się pewne obowiązki w VAT o których nie mieliśmy pojęcia. Tu znajdziecie krótkie (naprawdę ;) omówienie jakie są obowiązki u nievatowców:
Import usług  – zakup usług od innej firmy zagranicznej

29 Responses to Być albo nie być vatowcem
  1. Mav Odpowiedz

    Bardzo ciekawy post, jednak sam temat jest tak szeroki, że nie wszystko pewnie udało Ci się opisać. W każdym wypadku należy podejść indywidualnie – moim zdaniem. W końcu nie każda działalność jest taka sama i nie w każdej opłaca się bycie vatowcem. Czasem można faktycznie skorzystać – kupując półprodukty na 23% a sprzedając produkt finalny na 8% jednak tak jak piszę – zawsze to jest kwestia indywidualna. Co innego to jeszcze oczywiście limity kiedy wprowadzenie Vatu jest obowiązkowe, przy małej działalności warto jednak wszystko dwa razy przemyśleć.

  2. Krecik Odpowiedz

    Jak najbardziej, temat jest szeroki i na pewno go nie wyczerpałam. To dopiero początek tematu, pojawi się też kwestia obowiązkowego zostania vatowcem unijnym (coś, co jest nieraz egzotyką dla nowych firm), tak więc tematu na pewno szybko nie wyczerpię.

    Problemem małych i nowych przedsiębiorców jest fakt, że nawet nie wiedzą o co zapytać, co może mieć wpływ na decyzję, jak to się liczy. Brak jakiegoś tekstu, który pokaże poza głównymi hasłami, w ‚którym kościele dzwoni’. Zapewne dlatego na prywatnym blogu temat cieszył się ogromną popularnością.

  3. Sebastian Odpowiedz

    Bardzo ciekawy artykuł, jasno i merytorycznie napisany. Dziękuję i pozdrawiam.

  4. życzliwy Odpowiedz

    Interesujący artykuł, najważniejsze napisany „po ludzku”, a to jest bardzo istotne dla młodych przedsiębiorczych:). Wiele Sukcesów w rozwoju NAJLEPSZEJ STRONY W SIECI!

  5. ciekawy Odpowiedz

    Ciekawy artykuł, jednak nie rozumiem tej korzyści związanej z 8% i 23%.
    Jeśli przedsiębiorca zakupi okna za 2000 netto to w hurtowni zostawi 2460zł, wystawia fakturę na 2500 +8% czyli dostaje od zleceniodawcy 2700zł. Zostaje mu w kieszeni 240zł. Nawet jeśli dostanie zwrot nadpłaconego vatu 260zł to ostatecznie ma w kieszeni 500zł. gdzie tu korzyść?

  6. Krecik Odpowiedz

    Korzyść polega na tym, że sprzedając w niższej stawce niż kupuje, na tym przykładzie zostanie mu w kieszeni nie tylko 500zł ale i różnica w VAT, która nie jest opodatkowana.
    Gdyby jego sprzedaż była w stawce 23%, nie zostałoby mu nawet 500zł – ponieważ musiałby dopłacić podatek VAT.

    obliczenia: netto niezmienne

    2500*0,23=575 podatek VAT należny od sprzedaży
    2000*0,23=460 podatek VAT naliczony od zakupów.
    Do zapłaty do skarbówki będzie różnica 575-460=115 zł. Nie tylko nie mamy czego odzyskać, ale jeszcze dopłacić 115 VATu!

    Porównując na kwotach, sprzedając w stawce 8% zyskuje 500 zł netto marży (od której jakiś podatek dochodowy zaplaci, bez innych transakcji w kwocie 90) oraz 260zł, które nie podlega już opodatkowaniu – jako zwrot nadwyżki VATu od zakupów nad VATem od sprzedaży (wkładamy całkowicie legalnie do własnej kieszeni!). Na plus jest 670 po opłaceniu wszystkich podatków (500-90+260).

    Sprzedając w stawce 23% zostaje mu znacznie mniej bo zaledwie 295 (500-90-115).

    Korzyść jest więc duża – 375 zł!
    Na tą korzyść składa się w zasadzie tylko różnica powstała dzieki stawce VAT od sprzedaży.

    Znacznie łatwiej pojąć korzyść, jeśli uświadomimy sobie że jeśli mamy sprzedaż i zakupy w tej samej stawce, to z naszej marży netto będziemy musieli ZAWSZE dopłacić różnicę w VAT. Natomiast przy sprzedaży w niższej stawce, i marży która nie idzie w setki procent, zostaje nam różnica w VAT w kieszeni. Jesteśmy dodatkowo na plus!
    Cena sprzedaży netto w tym przykładzie przy stawce 8% musiałaby wynieść 5750 zł, by VAT od sprzedaży zrównał sie kwocie VATu od zakupów (5750*0,08=460), marża produktu wyniosłaby wówczas 3750zł, czyli w porównaniu do ceny zakupy sprzedalibyśmy przykładowe okna 287,5% drożej niż kupiliśmy ;)

  7. ciekawy Odpowiedz

    Dlaczego VAT mamy odejmować od marży a nie od kwoty brutto?
    Przeanalizujmy dwa przypadki, sprzedaż ze stawką VAT 23% i 8%.
    1. Kupujemy okna za 2000 + 460 = 2460zł brutto
    Sprzedajemy wraz z montażem ze stawką 23% VAT czyli 2500+575 = 3075 brutto, czyli tyle dostajemy od zleceniodawcy.
    Płacimy należny VAT 575-460 = 115zł.
    Płacimy podatek od zysku 2500-2000=500 czyli 90zł
    Zostaje: 3075(od zleceniodawcy) – 2460(płatność do hurtowni) – 115(VAT) – 90(podatek) = 410zł
    Czyli przy stawce VAT 23% zostaje nam 410zł w kieszeni.

    2. Kupujemy okna za 2000 + 460 = 2460zł brutto
    Sprzedajemy wraz z montażem ze stawką 8% VAT czyli 2500+200 = 2700 brutto, czyli tyle dostajemy od zleceniodawcy.
    Płacimy należny VAT 200-460 = -260zł (tyle dostaniemy zwrotu).
    Płacimy podatek od zysku 2500-2000=500 czyli 90zł
    Zostaje: 2700(od zleceniodawcy) – 2460(płatność do hurtowni) + 260(VAT zwrócony) – 90(podatek) = 410zł
    Czyli przy stawce VAT 8% zostaje nam również 410zł w kieszeni. Problemem dodatkowym jest to sprowadzamy na siebie kontrolę z US a zwrot nadpłaconego VATu dostajemy po 3 miesiącach czyli zamrażamy 15% z Vatu na 3 miesiące.

    Może się mylę, mam taką nadzieję ale z moich wyliczeń wychodzi że jednak ten 8% VAT jest niekorzystny.
    Czy popełniam gdzieś błąd w obliczeniach? Proszę o wyprowadzenie mnie z błędu lub przyznanie racji.

  8. ktoś Odpowiedz

    Jeszcze klientów doliczcie. Wolą zapłacić przecież 2700 niż 3075.

  9. ciekawy Odpowiedz

    Rozpatrujemy przypadek pod kątem opłacalności dla przedsiębiorcy więc koszt dla klienta jest pomijalny w tym temacie.

  10. ciekawy Odpowiedz

    jest szansa na odpowiedź?

    • Krecik Odpowiedz

      po egzaminach

    • Krecik Odpowiedz

      Przyznaję, że przykład dałam kiepski. Tak bywa, jak ktoś chce wszystko naraz i się spieszy ;)

      Korzyści kupna w wyższej stawce VAT i sprzedaży w niższej są wymierne wówczas, gdy mamy do czynienia z ceną brutto, a nie netto jak podałam w przykładzie. Czyli w sytuacji kiedy cena brutto jest ta sama, a stawka VAT sprzedaży różna – i jest to uniwersalna zasada, mająca takie same zastosowanie jak w przypadkach kiedy sprzedajemy poza kraj. Zarabiamy na różnicy bądź wręcz całości podatku naliczonego. Różnicy nieopodatkowanej, to też ważne!
      Ponieważ w oczywisty sposób stawka VAT wpływa na cenę dla odbiorcy końcowego, korzystniej również w przypadku klientów osób fizycznych sprzedawać w niższej stawce – dla przykładu montaż drzwi a sprzedaż samych drzwi. Mamy inne pole do manewru cenowego, a przecietny Kowalski woli przecież wydać 1080 zamiast 1230 ;)

      • firmowy Odpowiedz

        hej jesli zakladam firme transportowa i jestem vatowcem R to tez musze co miesiac placic jakas kwote w US czy tylko jedno razowa oplate 170 zl?

        • Krecik Odpowiedz

          170 to „wpisowe” do VAT, potem raz na miesiąc lub kwartał rozliczasz różnicę VAT między sprzedażą a zakupami (w zależności jaki termin rozliczeń wybrałeś na vat-r), podatek dochodowy i inne płatności wobec urzędów.

          Oczywiście firmy nie zakładamy po to by do niej dokładać, więc co miesiąc lub co kwartał trzeba będzie płacić haracz do skarbowki lub innego urzędu.

          • firmowy

            tak mam swiadomosc tego ze bede musial placic podatek dochodowy tylko zabardzo nie wiem jak sie mam rozliczac z tym vatem bo ja nic nie bede sprzedawal tylko kupowal, np paliwo do samochodu, placil za autostrady itd.

  11. Krecik Odpowiedz

    firmowy
    skoro nic nie będziesz sprzedawał, czyli firma transportowa na papierze bez żadnego świadczenia usług, nie widzę żadnego sensu w zakładaniu firmy – dokładasz przecież do interesu…

    • firmowy Odpowiedz

      dlaczego dokladanie? to ma byc samochod ciezarowy wiec chcialbym odpisywac paliwo,autostrady, leasing i inne rzeczy, jak zarejestruje sie jako vat-r i bede potrzebowal vat-ue to jakies koszty z tym vatem ponosze oprocz placenia pod.dochodowego ?

      • Krecik Odpowiedz

        Z twojego opisu wynika, że nie będziesz zarabiał, a tylko dokładał do interesu (żadnych przychodów, same wydatki), więc dlaczego ma on być opłacalny? ;)

        Rozumiem, że jednak nie o to chodzi. Jeśli na początku nie masz rozeznania, co i kiedy się płaci, możesz być niemile zaskoczony wysokością opłat do urzędów, kiedy ktoś ci to wszystko policzy. Legalny biznes to głównie podatki ;) Polecam udanie się do księgowej lub kolegi z branży za przysłowiową przysługę, aby opisali jak to wygląda w praktyce. Nawet oddając wszystko do biura rachunkowego, nadal będziesz musiał dbać o pewne sprawy formalne i papierki, i bez tej wiedzy się nie obejdzie.

  12. Ewa Odpowiedz

    Mam pytanie z trochę innej beczki, ale nadal w temacie vat. Czy da się rozliczać dochód z adsense nie będąc vatowcem? Czyli wystawiać po prostu rachunek na kwotę jaka wpływa na konto?

    • Krecik Odpowiedz

      Można. Jak każda inna sprzedaż, usługi reklamowe dla Adsense podlegają pod limit obrotów do zostania vatowcem. Do 150 tys. zł w roku można sobie darować bycie vatowcem. Chociaż naturalnie bycie vatowcem przy takiej sprzedaży daje pewne przywileje – czyli możliwość odliczania podatku VAT od zakupow związanych z osiąganiem tej sprzedaży (np. wydatki na utrzymanie stron, które taki dochód z Adsense generują), przy jednoczesnym braku podatku VAT z przychodów z Adsense.

      Jeśli z Adsense rozliczasz się w ramach DG, pamiętaj, że niezależnie od bycia vatowcem w kraju trzeba zostać vatowcem unijnym dla usług. Nadal wystawia się rachunki, itd, ale dochodzi jeszcze złożenie VAT-UE raz na kwartał lub raz na miesiąc, w zależności jak chcesz składać te druki.

  13. Ewa Odpowiedz

    Dziękuję. Chyba rozważę z narzeczonym konsultację u doradcy podatkowego zanim założymy firmę, bo będziemy mieć kilka źródeł dochodów i trudno się zdecydować na formę działalności, która będzie dla nas najkorzystniejsza. Czy taką konsultację mogłabym uzyskać u Pani, praktykującej zarabianie w internecie? Oczywiście mogę zapłacić.

  14. Piotr Odpowiedz

    A co jeśli chcę działać w programach partnerskich np. takim jak afiliant.com ? Zakładając tam konto firmowe przy wypłacie generowane są faktury vat, a rachunki generują się tylko dla osób fizycznych. Czy zatem jedyną możliwością korzystania z takiego programu partnerskiego jako firma jest bycie vatowcem? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.

  15. Krecik Odpowiedz

    Cóż, tam nawet wyjaśnienie jest w regulaminie. Jesteś nievatowcem = masz dostarczyć im oświadczenie, że nie jesteś.
    Jak to jest polska firma, to nie trzeba mieć z vatem nic wspólnego, dopóki nie przekroczy się liitu – 150 tys. zł na cały rok.

  16. Daniel Odpowiedz

    Witam
    Mam dylemat dotyczący tematu.
    Jeśli może Pani prosze napisać na priv

  17. RZ Odpowiedz

    Mam pytanie. Import towarów z poza krajów Wspólnoty. Muszę zapłacić przy ocleniu towaru także podatek Vat 23%. Następnie towar odsprzedawany będzie klientom detalicznym: przeciętnemu „Kowalskiemu” w kraju. Czy opłacalne będzie być Vatowcem? Proszę o odpowiedź.

    • Krecik Odpowiedz

      Jeśli twoim klientem są głównie osoby prywatne, ich nie obchodzi VAT. Im mniejsza cena, dla nich tym lepiej (chyba, że byłeś producentem materiałów budowlanych :D )

  18. ala Odpowiedz

    Witam,

    czy trzeba mieć działalność gospodarczą, żeby rozliczać dochody z adsense?
    Są to dochody regularne, ok. 2.5k zł na miesiąc

    Dla mnie wygodniej byłoby wpisane do pit 37,przychody inne i po sprawie.

    Dzięki za wskazówki i szczęśliwego nowego roku!

  19. valix Odpowiedz

    Witam,

    Mam pytanie. Jezeli importuje towar z poza UE, za towary opłacam podatek vat 23 + cło, Czy musze byc w kraju sprzedawca vatovcem? Sprzedaż sklep internetowy.

    Z gory dziekuje za odpowiedz.

    Valeriane

    • Krecik Odpowiedz

      Nie napisałaś co sprzedajesz, a to najważniejsza informacja.



Odpowiedz na „KrecikAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− trzy = 2

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj poprzedni wpis:
Przenosiny

Kobieta zmienną jest... Dzisiaj jest idealny dzień, by nieco namieszać. Temat trochę odmawiał posłuszeństwa, gryzł się z pewnymi moimi ustawieniami...

Zamknij