Podwójna zaliczka na podatek dochodowy do kosza

Podbijam post ze względu na aktualność tematyki :)

Czasem ustawodawcom zdarza się poprawić jakiś wyjątkowo głupi lub bezsensowny przepis. Tak stało się i tym razem, podwójna listopadowa zaliczka na podatek dochodowy odchodzi do lamusa od roku 2012.

Do końca 2011 obowiązywał przepis, nakazujący do 20 grudnia każdego roku wpłacić ostatnią zaliczkę na podatek dochodowy. Przepis mówił także, że zaliczka za ostatni okres jest taka sama jak za poprzedni, czyli nie płaciliśmy podatku dochodowego wg rzeczywistych obrotów w ostatnim okresie. Powodowało to znany pęd do szukania kosztów w listopadzie lub 3 kwartale i przenoszenie dużych zakupów do tych okresów by osiągnąć korzyści podatkowe.

W przypadku osób rozliczających się miesięcznie z podatku, do 20-stego grudnia wpłacano zaliczkę listopadową oraz grudniową. Stąd właśnie wzięła się potoczna nazwa (i wszelkie jej odmiany) – „podwójna zaliczka listopadowa”. W zasadzie były to dwie zaliczki płatne w tym samym terminie, na podstawie tych samych wyliczeń. W praktyce więc wpłacało się podwojoną kwotę do US. Read More…

Odliczenie VAT od zakupu samochodu – homologacja i bankowóz i przykład z życia wzięty

Infinity_EthereaW firmach różnie myślą na temat idiotycznych przepisów podatkowych w naszym kraju. Wracając dzisiaj wieczorem przez plac Jana Pawła II, obejrzałam nową reklamę na elewacji budynku Cuprum – reklamują nowy samochód, zakup bez VAT, z homologacją… na dole dopisek bankowóz typu C*. Piękny przykład iż obchodzenie przepisów ma miejsce w biały dzień, jak bardzo są bezsensowne aż służą wręcz branży reklamowej.

Ogromna, nie wiem czy gdzieś w mieście jest większa, No i niech mi ktoś powie, że to tylko reklama a nie ironiczny symbol naszej rzeczywistości.

Życzę wszystkim właścicielom bankowozów jak najdłuższego istnienia tej furtki w przepisach.

* Dla niewtajemniczonych, bankowozy to samochody specjalne wg ustawy o podatku od towarów i usług, więc nie ma ograniczeń w odliczeniach VAT jak to ma miejsce z samochodem z papierami na tylko osobowy…

Obrazek zapożyczony z AutomotiveBlog.

Wzrost podatków nie bierze się znikąd

Wzrost wpływów do budżetu nie bierze się znikąd.  Wyznawcom excela trzeba przypominać to bezustannie, a i tak tego nie rozumieją. Każdy system od zwykłego ogródka po całą planetę ma określoną wydajność i więcej nie wyciśnie się, niż jest to możliwe.  Są też oczywiście bracia wyznawców excela – wyznawcy wiecznego dodruku i kredytu, ale od drukowania nikomu jeszcze nie przybyło (ewentualnie wrogów/kolegów). Zmieniły się tylko cyferki to wyrażające. Read More…

Nikt nie jest zobowiązany płacić podatków

… wyższych niż wymaga tego prawo.

Jest pewien cytat, bardzo miły memu sercu – znaleziony dawno temu w sieci. Nie widziałam, kto jest autorem słów – prawdopodobnie pewien amerykański sędzia nazwiskiem Learned Hand.  Nie wiem czy to prawda, ostatecznie przecież nie można wierzyć wszystkiemu co napiszą w Internecie… Głos rozsądku, którego nieraz brakuje w naszym zbiurokratyzowanym nadmiernie kraju, brzmi tak: Read More…

VAT – podstawy, które musisz znać

Kontynuuję dzisiaj wyjątkowo popularny wątek podatku VAT. W jednym skrócie kilka najważniejszych informacji, których należy być świadomym prowadząc działalność gospodarczą, bez względu na to czy jesteśmy vatowcami,  czy nie jesteśmy.

W 2012 obowiązuje ogólny limit obrotów (przychodów), po przekroczeniu których zostajemy vatowcami w wysokości 150 000 zł – jest to limit roczny.

Do wartości tego obrotu wliczamy sprzedaż, która byłaby opodatkowana VATem gdybyśmy byli vatowcami. Brzmi dziwnie? Podam przykład – najem na cele mieszkaniowe jest zwolniony z VAT, podobnie nauczanie języków obcych – obojętnie czy jesteśmy vatowcami czy nie jesteśmy. Oprócz tego nie wliczamy sprzedaży środków trwałych i wnip podlegających amortyzacji.

Tego rodzaju sprzedaży nie wliczamy do obrotów, co oznacza iż możemy mieć 500 tys. przychodu z nauczania języków i sprzedaży wartościowego ŚT (np. pojazdu) i nie być vatowcami.

Read More…