Warszawskie perypetie, czyli przeżyłam egzamin

Wróciłam z Warszawy, gdzie w zeszłym tygodniu pisałam egzamin na doradcę podatkowego. To pierwsza część egzaminu; jeśli go zdałam co się okaże w najbliższy piątek, czeka mnie jeszcze egzamin ustny – po zdaniu którego jeszcze dwuletnia praktyka zawodowa.
Doradca podatkowy jest zawodem licencjonowanym; wprawdzie rząd zapowiedział delikatną deregulację zawodu ale nic znaczącego na tej ścieżce się nie zmieni (najbardziej istotne są projekty skrócenia praktyki). Wg zapowiedzi sporo rzeczy dostępnych dotychczas wyłącznie dla doradców podatkowych i osób prowadzących usługowo księgi podatkowe zostanie uproszczonych. Osoby, które będą miały ubezpieczenie OC, będą mogły wykonywać wiele dotychczasowych czynności zarezerwowanych dla podmiotów z licencją obecnie.
Z księgowością mam do czynienia od wieku bodajże 16 lat, kilka lat w zawodzie bezpośrednio, jedyne co mi się nasuwa, że jedno i drugie to niesamowite bzdury. Licencja na usługowe prowadzenie ksiąg ani ubezpieczenie w ogóle klientów nie chroni i niczego nie gwarantuje.
Ale cóż, w naszym kraju nawet taksówkarz musi mieć licencję, skoro takie prawo panuje to nie będę szła pod prąd, szczególnie że za wykonywanie zawodu doradcy bez licencji grozi piękna kara nawet 50 tys. zł.
Mam inne przeznaczenie dla takiej kwoty ;)

Do egzaminu trzeba się zapisać, wysłać wniosek o przystąpienie razem z załącznikami. Ja składałam w lutym – listę na październikowy egzamin zamknięto w lipcu. Egzamin pisemny obecnie organizują tak dwa razy do roku, więc idzie to dosyć wolno. Read More…

Jak wypaść z Google, czyli zmierzamy w internetowy niebyt

Przed weekendem spadły odwiedziny o jakieś 50% z wyszukiwarki. Wiązałam to ze zmianą szablonu bloga, ot, czasowe zmiany które wcześniej też występowały. Niestety, to było życzeniowe myślenie. Dla przykładu, wczoraj unikalni odwiedzający spadli do 25 (przekierowania, bezpośrednie wejsćia), a dzisiaj są 2 w tym ja sama pisząca tego posta. Odwiedziny z jakichkolwiek wyszukiwarek nagle zniknęły.

Posprawdzałam na szybko najważniejsze frazy, nie ma mnie w pierwszej setce gdzie wcześniej były to miejsca 3-7. Filtr? Najprawdopodobniej. Ciekawe, czym podpadłam.

Poczekam chwilę, poobserwuję wejścia bezpośrednie i ruch bezpośrednio zliczany na serwerze, na którym stoi strona. Wówczas będę miała pewność, bo powinny ustać wszelkie zamieszania z nowym wyglądem. Nie liczę jednak na tego typu wyjaśnienie – ktoś mi sprawił najwyraźniej psikusa.

Odliczenie VAT od zakupu samochodu – homologacja i bankowóz i przykład z życia wzięty

Infinity_EthereaW firmach różnie myślą na temat idiotycznych przepisów podatkowych w naszym kraju. Wracając dzisiaj wieczorem przez plac Jana Pawła II, obejrzałam nową reklamę na elewacji budynku Cuprum – reklamują nowy samochód, zakup bez VAT, z homologacją… na dole dopisek bankowóz typu C*. Piękny przykład iż obchodzenie przepisów ma miejsce w biały dzień, jak bardzo są bezsensowne aż służą wręcz branży reklamowej.

Ogromna, nie wiem czy gdzieś w mieście jest większa, No i niech mi ktoś powie, że to tylko reklama a nie ironiczny symbol naszej rzeczywistości.

Życzę wszystkim właścicielom bankowozów jak najdłuższego istnienia tej furtki w przepisach.

* Dla niewtajemniczonych, bankowozy to samochody specjalne wg ustawy o podatku od towarów i usług, więc nie ma ograniczeń w odliczeniach VAT jak to ma miejsce z samochodem z papierami na tylko osobowy…

Obrazek zapożyczony z AutomotiveBlog.

Z życia księgowej, czyli mały wgląd w życie pani od papierków

Wrzesień zawodowo niemal się już kończy.  Niemal. Dla twojej księgowej.

Większość życia zawodowego księgowych upływa wg określonego rytmu i tylko niezdyscyplinowani klienci potrafią uprzykrzyć życie. Najwięcej pracy jest przez dwa tygodnie, w okresie miesiąca większość pracy skupia się w dniach 5-18. Po tych terminach robi się różne inne rzeczy, korekty, poprawki, zestawienia, interpretacje, czasem rozlicza tych, którzy mają ewidencje kwartalne i termin miesięczny nie goni, przygotowuje instrukcje dla klientów, elementy związane z pracownikami i się szkoli. Można odetchnąć. Większości urlopów w biurach rachunkowych obsługujących mniejsze firmy nie bez powodu jest w okresie 25-5 następnego miesiąca. Read More…

Wzrost podatków nie bierze się znikąd

Wzrost wpływów do budżetu nie bierze się znikąd.  Wyznawcom excela trzeba przypominać to bezustannie, a i tak tego nie rozumieją. Każdy system od zwykłego ogródka po całą planetę ma określoną wydajność i więcej nie wyciśnie się, niż jest to możliwe.  Są też oczywiście bracia wyznawców excela – wyznawcy wiecznego dodruku i kredytu, ale od drukowania nikomu jeszcze nie przybyło (ewentualnie wrogów/kolegów). Zmieniły się tylko cyferki to wyrażające. Read More…

Page 4 of 6« First...23456