Gdzie trzech się kłóci…

… tam klient korzysta :)

Jak to zwykle bywa, im większa konkurencja, tym większy wybór dla klienta, a i niekiedy większe korzyści w tej samej cenie lub inne, lepsze parametry niekoniecznie finansowe.

Na samym początku naszej inwestycji w mieszkanie, oszczędności w euro wymieniałyśmy w Walutomacie, o którym zresztą wcześniej już pisałam w porównaniu do Cinkciarza. Potem przyszła wymiana w drugą stronę, bo niestety co miesiąc trzeba oddawać haracz w postaci raty kredytu hipotecznego w euro. Uważniejsi wiedzą, że nie daję zarobić bankowi na spreadach i od samego początku korzystam z różnych opcji wymiany walut w internecie – kantorów internetowych i serwisów do wymiany. Początkowo używany Walutomat niestety ze względu na ówczesny brak szybkiej obsługi z mBankiem, poległ na całego – trzy dni robocze oczekiwania – tymczasem przelewy z zagranicy przychodziły najpóźniej w jeden dzień! Jak dla mnie, termin nieakceptowalny… Przeniosłam się do Ciknciarza, szczególnie iż bezproblemowo można wymienić tam euro z zagranicy – przelać bezpośrednio z zagranicznego konta do systemu, wymienić i przelać już na polskie konto. Oszczędza to pośredników i przelewów do Polski, jak ktoś nie ma tu konta walutowego. Muszę przyznać, że przez długi czas byłam zadowolonym klientem Cinkciarza. Walutomat również spełniał swoje funkcje, a odeszłam od niego głównie ze względu na masakryczny czas oczekiwania na przelew zwrotny.

Dzisiaj naturalnie, uległo to zmianie i przelewy z Walutomatu na konta walutowe do mBanku idą szybko. Skrócili do maksymalnie 24 godzin, oficjalna tabelka pokazuje 4 do 24 godzin dla walut – i rzeczywiście, nie trzeba czekać całej doby. Wróciłam do Walutomatu, bowiem ekspresowa maszynka Cinkciarza zaczęła się nieco zacinać – przelewy przychodzą wolniej. Mogę zapomnieć o tym, by po 2 h mieć euro na koncie, a szkoda. I tak przez te półtora roku osiągali ładny wynik. Dzisiaj człowiek zrobił się wygodny, przelewy natychmiastowe to żadna nowinka, chcemy mieć wszystko na teraz, zaraz, za chwilę. Zwłaszcza jeśli są to nasze pieniądze i wiszą gdzieś między systemami płatniczymi ;)


Kantor Walutomat.pl

No ale gdzie trzech, a nie dwóch się kłóci… obecnie rynek wymiany walut w sieci mocno się zapełnia i nie jest to tylko mój wymysł. Tu możecie obejrzeć ile już ich jest ;) Daawno temu rejestrowałam się też w internerowymkantorze.pl, ale z miejsca odrzucił mnie wygląd serwisu. Kogo by nie odrzucił wygląd aplikacji, mówiący iż nie stać ich na porządny support? Aplikacja w środku wyglądała jak z licznych paskudztw w sieci z czasów win98… Jako iż w basenie pływa określona ilość ryb, a rybaków coraz więcej, intensyfikują działania promocyjne, i z kodem na „promocyjną” wymianę trafiłam do nich z powrotem. Mają nowy wygląd całej strony (nie wiem od kiedy) i panelu w środku – zdecydowanie lepiej się prezentuje i co innego mówi na pierwszy rzut oka o firmie, ale przede wszystkim użyteczność aplikacji jest jest na wysokim poziomie – obcy się nie zgubi (w przeciwieństwie do takiego linkolo.pl…). Spróbowałam, całkiem szybko to poszło, całość w porównywalnym czasie do Walutomatu, do którego wróciłam jesienią – można upolować niejedną okazję walutową… Przy ostatniej wymianie jednakże nawet mnie zaskoczyli w ik, poranną wpłatę zaksięgowali mi w kwadrans, a euro na koncie było w najbliższej sesji. Ze dwie czy trzy godziny całość trwała. Korzystanie robi się coraz przyjemniejsze. Niby szczegół, a jednak…

Gdzie trzech się kłóci, tam klient korzysta… Cinkciarz stracił klienta ze względu na coraz dłuższy czas obsługi (co nie znaczy że nie jest to kantor nie oferujący niezłej usługi i wielu możliwości – tylko że ja z dodatków tam nie korzystam na ich brak szczęścia), oraz brak troski o regularnego klienta nie przepadającego za stałymi zleceniami. Okazało się że w internetowym kantorze kurs trochę lepszy niż oferowany w cinkciarzu. Wymieniam więc teraz w walutomacie i ik, ale wrażenie dbania o to, by klient był zadowolony i był coraz lepiej obsłużony zdecydowanie robi swoje. Niby nieduża różnica, szczegóły ktoś powie – a zdecydowała o zmianie usługodawcy. Na tym polu cinkciarz.pl przegrał. Ja mam szybszą i tańszą usługę, a ktoś tu stracił klienta ;)



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


× 8 = siedemdziesiąt dwa

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj poprzedni wpis:
Wyjaśnienia MF w sprawie nowych zasad fakturowania w 2013 roku

A propos zmian w przepisach dotyczących wystawiania faktur, i zamieszania jakie wywołują gazety i serwisy internetowe, i nienadążające księgowe i...

Zamknij