Jak zrujnować pracodawcę i stracić pracę, której się nie miało

Dziś nieco refleksyjnie, trafiłam na artykuł opisujący liczne patologie finansowo-organizyjne w spółkach kolejowych i przypomniała mi się znajoma, która podjęła pracę po przerwie tylko po to by pójść na chorobowe ciążowe i macierzyński… i przyszły mi na myśl niewesołe konkluzje, przerwane westchnieniem ulgi – nie jestem jej pracodawcą!

Ostatni strajk na kolei spowodowany jest podobno odebraniem jakiegoś przywileja związkowcom, podobno. Nie jest istotny powód – tylko fakt, że nie potrafią się z nim uporać, rozprawić ze świętym rakiem – pracownikami i związkokracją. To nic, że ekspansja raka zabija nosiciela.

Tak, nawet mityczny budżet nie wytrzyma dokładania non stop. Ba, jest pewne że nie wytrzyma – tego rodzaju tworów prawnych jak zlepek z polskich kolei ma na swoim utrzymaniu całkiem sporą ilość, a możliwości coraz bardziej ograniczone. Nie ma szans, by starczyło dla wszystkich.

Jeśli nie potrafią skutecznie odebrać małego drobiazgu, to co mamy mówić o możliwości likwidacji powiązań z firmami pracowników, kumoterstwie, ustawianych przetargach i całej masie różnych patalogii, widocznych gołym okiem?

Wyobraźcie sobie sytuację z kolei w swoim własnym przedsiębiorstwie. Zatrudniacie trutnia, który żeruje swoimi przywilejami na całej firmie i wyrzuca klientów za fraki drzwiami frontowymi. Nie możecie go zwolnić, nie możecie obciąć przywilejów obciążających całą firmę, zerwać niekorzystnych umów które zawarł. Ba, jak wam się noga powinie, to nawet wytchnienie przez zawieszenie DG nie będzie dla was dostępne, bo zawieszenie jest możliwe tylko wtedy gdy nie zatrudniamy…

Pracownicy z przywilejami bez adekwatnych obowiązków – mogą stać się taką komórką rakową, jaką są wiecznie strajkujący pracownicy i związkowcy w państwowych i półpaństwowych molochach. Pracownika zatrudnia się wtedy, kiedy na siebie zarobi i da zarobić pracodawcy – tak przynajmniej postępuje się w prywatnym sektorze. Pracownika, jeśli odstrasza klientów od firmy zamiast ich zdobywać, nikt nie ma potrzeby trzymać. Bo i po co?

Zanim zaczniecie domagać się więcej socjału, dłuższych macierzyńskich, ochrony przed zwolnieniem, pracy na jakiejś ciepłej posadce w administracji państwowej i wszystkich tych przyjemności, zadajcie sobie jedno pytanie: kto przy zdrowych zmysłach i bez zabezpieczenia dobrowolnie wam da zatrudnienie na umowę o pracę nie mając żadnej gwarancji w drugą stronę? Na pewno nie ja.

Witajcie w Polsce, w kraju w którym każdy kolejny przywilej mający zapobiec utracie zatrudnienia podwyższa się bezrobocie. Znacie kogokolwiek w wieku przedemerytalnym, pracującego w sektorze prywatnym na umowę o pracę? Ja nie. W sektorze publicznym – a owszem. I tylko tu. Dlaczego? Bo nie można go zwolnić. Chyba, że za ciężkie udowodnione przewinienia – czyli dyscyplinarką.

Tylko u nas, by zwiększyć ochronę pracowników, konstruuje się przepisy zwiększające chęć ochrony pracodawców przed pracownikami i rządem, wtryniającym się w zatrudnianie. Po drugiej stronie mamy cwaniaków i cwaniaczki, dojące te przywileje jak tylko się da – a gdy przeciętny Kowalski chce z nich skorzystać, zastaje po nich tylko gruzowisko.

2 Responses to Jak zrujnować pracodawcę i stracić pracę, której się nie miało
  1. Survivalista Odpowiedz

    Można to ludziom tłumaczyć długo i namiętnie, ale jednak większość ludzi tego niestety nie pojmie. Podobnie jak i bezsensu pracy minmalnej…

  2. Ona Odpowiedz

    Ten kraj mógłby być bogaty i liczący się w świecie, gdyby tylko rządzącym chodziło o nasze wspólne dobro. A im chodzi tylko o to, aby tego dobra nam zabrać coraz więcej, bo nie ma już czym łatać dziury budżetowej i wyprzedają wszystko co się da. Mnie cieszą wszelkie strajki, bo mam nadzieję, że w końcu przekroczymy masę krytyczną i uda się obalić układ okrągłostołowy.



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− sześć = 0

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Przeczytaj poprzedni wpis:
Import usług u nievatowców w Polsce

Prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce jest najeżone licznymi pułapkami podatkowymi. Do takich z nich należy nievątpliwie import usług u nievatowca....

Zamknij