Jak wypaść z Google, czyli zmierzamy w internetowy niebyt

Przed weekendem spadły odwiedziny o jakieś 50% z wyszukiwarki. Wiązałam to ze zmianą szablonu bloga, ot, czasowe zmiany które wcześniej też występowały. Niestety, to było życzeniowe myślenie. Dla przykładu, wczoraj unikalni odwiedzający spadli do 25 (przekierowania, bezpośrednie wejsćia), a dzisiaj są 2 w tym ja sama pisząca tego posta. Odwiedziny z jakichkolwiek wyszukiwarek nagle zniknęły.

Posprawdzałam na szybko najważniejsze frazy, nie ma mnie w pierwszej setce gdzie wcześniej były to miejsca 3-7. Filtr? Najprawdopodobniej. Ciekawe, czym podpadłam.

Poczekam chwilę, poobserwuję wejścia bezpośrednie i ruch bezpośrednio zliczany na serwerze, na którym stoi strona. Wówczas będę miała pewność, bo powinny ustać wszelkie zamieszania z nowym wyglądem. Nie liczę jednak na tego typu wyjaśnienie – ktoś mi sprawił najwyraźniej psikusa.

Zmiany na stronie

website_under_construction1Mogą pojawić się niekiedy problemy z wyświetlaniem strony. Kolejne eksperymenty i zmiana grafiki, a także części zaplecza wymagają jeszcze kilku chwil uwagi. Wszystko wróci do normy w weekend.

Krecik

Odliczenie VAT od zakupu samochodu – homologacja i bankowóz i przykład z życia wzięty

Infinity_EthereaW firmach różnie myślą na temat idiotycznych przepisów podatkowych w naszym kraju. Wracając dzisiaj wieczorem przez plac Jana Pawła II, obejrzałam nową reklamę na elewacji budynku Cuprum – reklamują nowy samochód, zakup bez VAT, z homologacją… na dole dopisek bankowóz typu C*. Piękny przykład iż obchodzenie przepisów ma miejsce w biały dzień, jak bardzo są bezsensowne aż służą wręcz branży reklamowej.

Ogromna, nie wiem czy gdzieś w mieście jest większa, No i niech mi ktoś powie, że to tylko reklama a nie ironiczny symbol naszej rzeczywistości.

Życzę wszystkim właścicielom bankowozów jak najdłuższego istnienia tej furtki w przepisach.

* Dla niewtajemniczonych, bankowozy to samochody specjalne wg ustawy o podatku od towarów i usług, więc nie ma ograniczeń w odliczeniach VAT jak to ma miejsce z samochodem z papierami na tylko osobowy…

Obrazek zapożyczony z AutomotiveBlog.

Z życia księgowej, czyli mały wgląd w życie pani od papierków

Wrzesień zawodowo niemal się już kończy.  Niemal. Dla twojej księgowej.

Większość życia zawodowego księgowych upływa wg określonego rytmu i tylko niezdyscyplinowani klienci potrafią uprzykrzyć życie. Najwięcej pracy jest przez dwa tygodnie, w okresie miesiąca większość pracy skupia się w dniach 5-18. Po tych terminach robi się różne inne rzeczy, korekty, poprawki, zestawienia, interpretacje, czasem rozlicza tych, którzy mają ewidencje kwartalne i termin miesięczny nie goni, przygotowuje instrukcje dla klientów, elementy związane z pracownikami i się szkoli. Można odetchnąć. Większości urlopów w biurach rachunkowych obsługujących mniejsze firmy nie bez powodu jest w okresie 25-5 następnego miesiąca. Read More…

Wzrost podatków nie bierze się znikąd

Wzrost wpływów do budżetu nie bierze się znikąd.  Wyznawcom excela trzeba przypominać to bezustannie, a i tak tego nie rozumieją. Każdy system od zwykłego ogródka po całą planetę ma określoną wydajność i więcej nie wyciśnie się, niż jest to możliwe.  Są też oczywiście bracia wyznawców excela – wyznawcy wiecznego dodruku i kredytu, ale od drukowania nikomu jeszcze nie przybyło (ewentualnie wrogów/kolegów). Zmieniły się tylko cyferki to wyrażające. Read More…

Page 9 of 15« First...7891011...Last »