Jak zrujnować pracodawcę i stracić pracę, której się nie miało

Dziś nieco refleksyjnie, trafiłam na artykuł opisujący liczne patologie finansowo-organizyjne w spółkach kolejowych i przypomniała mi się znajoma, która podjęła pracę po przerwie tylko po to by pójść na chorobowe ciążowe i macierzyński… i przyszły mi na myśl niewesołe konkluzje, przerwane westchnieniem ulgi – nie jestem jej pracodawcą!

Ostatni strajk na kolei spowodowany jest podobno odebraniem jakiegoś przywileja związkowcom, podobno. Nie jest istotny powód – tylko fakt, że nie potrafią się z nim uporać, rozprawić ze świętym rakiem – pracownikami i związkokracją. To nic, że ekspansja raka zabija nosiciela. Read More…