Urlopy dla ojców, czyli kiedy najlepiej uciec od pracodawcy

Biedni ojcowie, pracujący w firmach w których nawet podstawowych dwóch tygodni urlopu po urodzeniu dziecka nie można otrzymać. Nie mogłam się powstrzymać. Jestem kobietą i nieraz szlag mnie trafił gdy proponowano mi warunki ?kobiece? współpracy, i z uprzedzeniem podchodzono wedle zasady ?zaraz zajdzie w ciążę?, ale nie mogę zrozumieć niektórych osób ani tym bardziej ich zrozumieć.

Uciekłabym gdzie pieprz rośnie z takiej firmy, znacznie bardziej skuteczne rozwiązanie niż narzekanie. Problemy z byciem rodzicem w życiu zawodowym zazwyczaj są dotkliwsze w przypadku kobiet niż panów, nie oznacza to jednak że jesteśmy wyjątkowe i panów konsekwencje omijają. Nie omijają. Nie widzę jednak powodów, by dobrowolnie poddawać się rygorom.

Czym różni się dwutygodniowy urlop ojca od dwutygodniowego urlopu wypoczynkowego? Nie widzę wielkiej różnicy między nimi, a większość rozbieżności wynika z faktu iż świeżo upieczony ojciec załatwiający formalności i wiele innych spraw w domu, przemęczony nie na wiele zda się pracodawcy. Szef spokojnie podchodzący do tematu i niemigający się od realizacji podstawowych praw pracownika, zyskuje pewną lojalność. Czemu w tak wielu firmach, gdzie naprawdę nie byłoby problemu z dodatkowymi dniami wolnymi, pracownika biorącego wolne z powodu dziecka traktuje się jak wroga publicznego numer jeden? Chyba wedle zasady, iż jesteśmy warci milion gdy chcemy iść na urlop, i minimalną krajową gdy prosimy o podwyżkę.

Ktoś powie, że mamy rynek pracodawcy. Mamy ? ale czy musimy tolerować brak przestrzegania podstawowych uprawnień? Skoro już je mamy, i szef stawia się od razu w pozycji wroga na początku współpracy, nie widzę wyjścia innego niż starać się rozstać z takim pracodawcą jak najszybciej i najskuteczniej. Brak urlopu ojcowskiego to tylko jeden z wielu objawów.

Zmiana pracy naturalnie nie zawsze jest prosta, łatwa, bezkosztowa. Czasem trzeba zmienić kompletnie miejsce i środowisko, by zmiana na lepsze była możliwa. Nie wyobrażam sobie jednak pracy dla kogoś, kto zachowuje się jak mój najgorszy wróg.

Jak zrujnować pracodawcę i stracić pracę, której się nie miało

Dziś nieco refleksyjnie, trafiłam na artykuł opisujący liczne patologie finansowo-organizyjne w spółkach kolejowych i przypomniała mi się znajoma, która podjęła pracę po przerwie tylko po to by pójść na chorobowe ciążowe i macierzyński… i przyszły mi na myśl niewesołe konkluzje, przerwane westchnieniem ulgi – nie jestem jej pracodawcą!

Ostatni strajk na kolei spowodowany jest podobno odebraniem jakiegoś przywileja związkowcom, podobno. Nie jest istotny powód – tylko fakt, że nie potrafią się z nim uporać, rozprawić ze świętym rakiem – pracownikami i związkokracją. To nic, że ekspansja raka zabija nosiciela. Read More…

Wzrost podatków nie bierze się znikąd

Wzrost wpływów do budżetu nie bierze się znikąd.  Wyznawcom excela trzeba przypominać to bezustannie, a i tak tego nie rozumieją. Każdy system od zwykłego ogródka po całą planetę ma określoną wydajność i więcej nie wyciśnie się, niż jest to możliwe.  Są też oczywiście bracia wyznawców excela – wyznawcy wiecznego dodruku i kredytu, ale od drukowania nikomu jeszcze nie przybyło (ewentualnie wrogów/kolegów). Zmieniły się tylko cyferki to wyrażające. Read More…

Alior Sync kontratakuje

Jestem ciekawa planów sprzedażowych postawionych przed specami z Alior Sync. Dlaczego? Ano dlatego:

Dawno temu, w czasach zamierzchłych zapisałam się do programu partnerskiego bankier.pl. Zaglądam czasem co ciekawego w trawie piszczy, zawsze lepiej wiedzieć o pewnych rzeczach szybciej. Alior ogłosił konkurs dla partnerów, którzy promują konto w ich nowym banku. Oprócz zwykłej prowizji obiecuje trochę więcej korzyści, są nawet nagrody gwarantowane. Kupony, konkursy, akcje promocyjne – AS nie składa broni i walczy o klientów.

Na plus muszę im przyznać, że wiele rzeczy poprawili od startu – zniknęło większość błędów, zawieszenia strony i mocno poprawili bezpieczeństwo (w moim subiektywnym odczuciu). Szkoda, że od początku nie mogli wystartować z gotowym systemem. Produkcja nie zbiegła się a planami marketingowymi. Oby mnie to nie spotkało przy moim portalu ;)

Do użyteczności rodem z laboratoriów Samsunga czy Apple sporo produktowi Alior Sync jeszcze brakuje, przez co codzienne używanie go jako konta głównego nie jest zbyt przyjazne (główna bolączka wg mnie). Trzeba przyzwyczaić się do wodotrysków i chaosu w kategoriach ze względu na mało przejrzysty interfejs. Ale w zamian mamy darmowe konto, przelewy, karty, naklejki zbliżeniowe (zaopatrzyłam się w takową :) ), dziesięć darmowych szybkich przelewów w miesiącu, menedżer wydatków, zniżki na multimedia, etc.. No i nie należy zapominać o słynnym zwrocie 5% za płatności internetowe, który chyba jest spełnieniem marzeń niejednego ciułacza i myśliwego okazji :) Dla zapominalskich i nie interesujących się zbytnio kontami bankowymi, albo szukających drugiego konta dla którego nie muszą o niczym pamiętać ani starać się – opcja jak znalazł.

Koniec końców zostaję na razie przy AS jako zapasowym koncie. Zobaczymy, jak długo ich plany sprzedażowe będą wiodły prym. Zawsze lepiej podpatrzyć jak to robią większe firmy, a nuż mi się ta wiedza przyda…

Plany czerwcowe

Na drugim blogu napisałam o podwyższeniu poprzeczki na czerwiec – zwiększenie zarobków w miesiącu o 1000zł. Ambitny cel, biorąc pod uwagę iż jeden dzień dodatkowej działalności przyniósł zabójczą kwotę 16 plnów. Oczywiście nie mowa o całym dniu,  tylko kalendarzowej dacie. Pieniądze na inwestycje nie biorą się z księżyca niestety.  Mam nadzieję, że będzie lepiej. Read More…